Sądzę, że Pąkowi ten blog się należy. Po pierwsze dlatego, że jest jeden, jedyny. Po drugie - chciałabym na chwilkę podważyć nasz, mój, ludzki stosunek do Pąka jako elementu świata wokół nas. Świata, w którym "kondycjonujemy" przyrodę, mierząc ją naszymi kategoriami. Pąk jest o tyle, o ile jest przydatny, choćby jako metafora, tworzywo do porównań czy zwiastun czegoś. W naszych oczach nie istnieje sam dla siebie.
Oczywiście, nie wiem, czym jest istota bycia Pąkiem. Nie mogę wiedzieć. Ale mogę wejść w relację, relację, której by nie było, gdyby nie on. W tym sensie oddaję mu jego podmiotowość.
I pokażę go w jego działaniu.
Jesteście ciekawi?
Ja jestem.

niedziela, 1 kwietnia 2012

Goście



Dziś, z okazji bardzo fajnej daty, mnóstwo gości u Pąka.

Na początek tradycyjnie - wiadomo - Owad.












Na tym zdjęciu też, w dodatku ten sam.















A tu już... Pies. I to w nowej fryzurze.
















Tutaj wesoła gromadka.
















A tu goście specjalni, czyli dwaj przedstawiciele Homo Sapiens. Przybyli z własnym prowiantem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz